Komu się chce wyłączać edytor by sprawdzić czy kod poprawnie się wykonuje, a jeśli nie, to jakie błędy wypluwa skrypt. Podczas zabawy nagryzmoliłem sobie jakiś prosty kod php i olśniło mnie. PHP zazwyczaj jest sprawdzane w przeglądarce. Może by odkurzyć bloga i pokazać jak przyjemnie wygląda to w moim kochanym edytorze tekstu. Poniżej możecie obejrzeć ile czasu to zajmuje.
[Linux] Vim raz jeszcze, wykonywanie PHP
[linux]VIM schowek systemowy – kopiowanie i wklejanie
Vim jest konsolowym edytorem tekstu/kodu. namiętnie go używam zarówno lokalnie na swoim kompie, jak i na serwerach. Świetnie spisuje się z bardzo dużymi plikami (choć powyżej 200mb chwilę się otwierają) np. różne listy do SB które szybko trzeba zredagować. Dla wielu pierwsze spotkanie z VIM jest delikatnie mówiąc nieprzyjemne. Po prostu kończy się zamknięciem jego po minucie (o ile będzie taka osoba wiedziała jak go zamknąć) i dojście do wniosku, że takie coś musiała wymyślić jakaś pojebana osoba ;-]. Możecie mi jednak wierzyć na słowo, że po poznaniu jego podstaw (co zajmuje jakieś 30 min, polecam vimtutor) i mentalnym przestawieniu się na nowe zasady zaczyna się widzieć dla czego jest on tak lubiany przez osoby na nim pracujące. Problemem jednak może być (ale nie jest) kopiowanie z Vim’a tekstu do schowka systemowego, by potem wkleić tekst gdzieś indziej. Problem nie jest jednak duży, a wręcz nie ma problemu. A robi się to tak ;-]
Linki w stopce z mocą linka w treści
Ale herezja w tytule, prawda? ;-] A no prawda. Ale, strony można robić pod Google i można robić pod userów. Najlepszym wyjściem jest pogodzienie tych dwóch technik tworzenia stron. Na zapleczu często mamy jakiś własny swl i chcielibyśmy, aby linki miały jak największą moc. Najlepiej umieścić linki gdzieś na górze, a jeszcze lepiej w treści. Problemem jest to, że stopka w treści głupio wygląda dla usera. Na ratunek przychodzi nam CSS.
Frazy z google w statystykach, czyli Google po HTTPS (kastracja długiego ogonka)
Ogólnie mam dziś zły humorek (czyt. wkurwiony), więc proponuję tego nie czytać. Planowałem opublikować inny wpis, który właściwie jest skończony i wisi w szkicach, ale wkurwiłem się bo… (sry. ale bo coś tam coś tam), a na dodatek wideo do niego nie chciało się renderować w pivid, więc wpis ten będzie upustem mojej frustracji. Do rzeczy… Niedługo google zablokuje nam możliwość śledzenia zarówno długiego ogona jak i nietrafnie pozycjonowanych fraz. No nie gadajcie, że i wam nie zdarzyło się wypozycjonować frazę, która wg, analizy lepszej lub gorszej nie dawała takich profitów (wizyty lub konwersja) jakiej by się można było spodziewać. I nie pierdolcie mi, że zapytania z wyszukiwarki (no Google kurde, nie wyszukiwarki) nie podsuwały wam, czego ludzie oczekują trafiając na waszą stronę.
Nowe domeny co.pl – tańsze od com, org…
Niedawno wskoczyła nowa końcówka co.pl (czyt. ce-o pe-el). Najciekawsze pe-elki już dawno są zarejestrowane, więc jeśli będą one tak popularne, jak angielski odpowiednik co.uk jest to najwyższa pora na rejestrację fajnych adresów przez handlarzy domenami. Ale nie o przechwytywaniu domen jest ten blog więc co ma piernik do wiatraka?
[SeoSpyGlass] – badanie backlinków, szpiegowanie konkurencji
Dziś chciałbym wam opisać jak i dla czego należy szpiegować strony z serpów. Oprę się o narzędzie SeoSpyGlass które moim skromnym zdaniem jest fenomenalne w swojej dziedzinie. Nie jest to jakiś nowy soft, używam go już ładnych parę lat. Pozwala w miarę szybko (zależy to od prędkości twojego internetu) prześledzić metody pozyskiwania linków przez dowolną stronę i wypluć wszystko w przejrzystych tabelkach.
[Publiker] Klient dla windows, również pod linuksem
No i dorwałem w łapki opisywany ostatnio półautomat. Miałem pewne obawy, czy pójdzie bez problemu pod Linuksem. Okazało się, że nie było najmniejszych problemów. Instalacja przez wine (Wine Is Not Emulator) przebiegła szybko, sprawnie i co najważniejsze pomyślnie. Odpalenie programu też. Na pierwszy rzut oka jedno mi się podoba. Żadnych zbędnych funkcji. Wszystko ustawia się w Publikerze zainstalowanym na własnym serwerze. Po 30 sekundach byłem gotowy do dodawania wpisów. Poniżej krótki filmik z przebiegiem instalacji na moim debianie. Gwoli ścisłości wersja wine – wine-1.3.23.
[Publiker] Nowy update i nowe narzędzie
Pojawiła się nowa wersja Publikera. Nic specjalnego, dość często wychodzą nowe updaty tego narzędzia. Ale tym razem update jest dość innowacyjny. Razem z update wyszedł nowy program – Publiker Klient dla Windows. Autor pisał, że w planach jest też wersja dla Linuksa (co mnie bardzo cieszy). Program jest półautomatem do katalogowania jakich już mamy kilka na rynku. Jednak integracja go z Publikerem daje nam kilka dość innowacyjnych udogodnień. Najpierw obejrzyjmy filmiki z prezentacją konfiguracji i używania programu nagrane przez autora.
[Opencart] Powiadomienie o nowych recenzjach e-mailem
Szczerze Wam powiem, że gdyby nie Panda to bym nawet nie wprowadzał recenzji na sklepie. W Opencart działają one jak komentarze, czy opinie. Kwestia indywidualna kto jak to sobie nazwie w swoim sklepie. Na sklepie jednak nie możemy sobie pozwolić na spam, a sam token jest słabym zabezpieczeniem. Dodatkowo jest włączona moderacja przez administratora, której nie można wyłączyć (bez modyfikacji). Jest jeden problem. Nie ma powiadomienia na e-mail o tym, że ktoś coś naskrobał o jakimś produkcie. Jednak 10 linijek kodu w jednym pliczku i mamy fajnego maila w skrzynce przy każdej nowej opinii.
[Linux] – kedpm – manager haseł (konsola i okna)
Setki stron, masa loginów, dane do ftp, ssh, sql, hasła często generowane (trudne do zapamiętania) różne panele na stronach, czy kilkanaście maili. Nie da rady zapamiętać tyle haseł i loginów. Na windowsie miałem jakiś tam manager haseł, ale na kochanym debianie już musiałem poszukać i po testować kilkanaście aplikacji aby wybrać tę najwygodniejszą. Druga sprawa, że jeśli będzie to aplikacja konsolowa, to mogę ją umieścić na którymś serwerze i mieć dostęp do bazy haseł z każdego komputera który będzie podłączony do internetu i będzie posiadał ssh lub putty. Przez moje łapki przeleciało podczas testów ze 20 aplikacji, zwycięzcą został kedpm. Bardzo mi przypadł do gustu.